Dziś jest: Piątek, 24 marca 2017 | imieniny: Marka i Gabriela


  

pilski

Ojczym dziewczynki usłyszał zarzuty

  W czwartek ojczymowi dziewczynki przedstawiono zarzuty psychicznego znęcanie...

chodzieski

Wielka gala sportu

W restauracji Platinum w Budzyniu kolejny, tym razem dziewiąty już raz...

czarnkowsko - trzcianecki

Duże pieniądze, wielka radość

  Warto było... Gmina Lubasz otrzyma kolejne dwa dofinansowania z...

wałecki

Chcieli wyłudzić kredyt

  - Do banku przyszli obaj. Jeden z nich złożył wniosek o przyznanie kredytu...

wągrowiecki

Ratowali, zabezpieczali, pomagali

- Cieszę się, że wasza działalność strażacka jest widoczna i doceniania...

złotowski

Pracowici jak pszczółki - spotkanie z pszczelarzem

Uczniowie na zajęciach stwierdzili, że swoją pracowitość mogą...
Emigranci

2015-01-08 23:37:49

Zawsze będziemy się trzymać polskiej tradycji

Gosia Stachowiak (Sowa) ma 43 lata. Wspólnie z mężem Mariuszem, córką Karoliną (24) i synem Łukaszem (17) mieszkają w największym kanadyjskim mieście - Toronto. Stolica prowincji Ontario jest najbardziej wieloetnicznym miastem świata, zamieszkanym przez ponad 150 grup etnicznych, w 2001 roku miasto otrzymało nadany przez ONZ tytuł World’s Most Multicultural City.

więcej

2015-01-08 23:36:02

Agnieszka

W Szkocji stworzono między innymi pierwsze rowery, maski gazowe, penicylinę, insulinę, telefon, odbiornik telewizyjny, przylepiane znaczki pocztowe, kolorową fotografię i tysiące innych, niezwykle użytecznych rzeczy, z których korzystamy do dziś i bez których nie wyobrażamy sobie życia. Nic więc dziwnego, że jest to kraj, który przyciąga Polaków.

więcej

2015-01-08 23:34:37

Przemysław

Powodem dla którego Przemysław Mazurkiewicz (42) zdecydował się na wyjazd do Anglii był wypadek jaki miał w marcu 2011 roku. Pracował wówczas w SAPA Aluminium w Trzciance. W wyniku skomplikowanego złamania i trzech operacji, przebywał sześć miesięcy na zwolnieniu lekarskim. Po tym okresie czekało go kolejne zwolnienie, znowu sześć miesięcy. - Jak się okazuje, będąc na zasiłku rehabilitacyjnym, po okresie dwóch miesięcy pracodawca może Cię zwolnić powołując się na przepis prawa pracy: "Nie rokuje nadziei na poprawę zdrowia."

więcej

2015-01-08 23:33:15

Przemek

Przemysław Wójtowicz (33) wyjechał z Wałcza 09.06.2008 roku. Biuro pracy tymczasowej wysłało go do Nunspeet w Holandii. Przez jakiś czas Przemek mieszkał w hotelu biura pracy. Niestety minus był taki, że z biurem Przemek musiał przez okres umowy dzielić się wynagrodzeniem i płacić wysokie opłaty za mieszkanie. Po pewnym czasie dostał propozycję pracy bezpośrednio od pracodawcy, pomijając pośrednika i znalazł sobie mieszkanie w Hierden. Do pracy dojeżdża teraz codziennie na rowerze 8 km w jedną stronę. Nie chciał mieszkać w mieście. Hierden to duża wieś (około 2700 mieszkańców) ??w gminie Harderwijk , w prowincji Gelderland. - To jest spokojna wioska, w której mieszkają hodowcy koni i krów. Jest tu cisza, spokój i bezpieczeństwo. Lubię takie otoczenie i dlatego nie chciałbym mieszkać w dużym mieście, chociaż wiadomo że w dużych miastach łatwiej o lepszą pracę.

więcej

2015-01-08 23:32:00

Patrycja

Patrycja Maksymowicz (38) ukończyła w Wałczu Szkołę Podstawową nr 1 (obecna Kornelówka), wtedy jeszcze im. Bojowników PPR. Skończyła też szkołę muzyczną 1. stopnia (niestety umiejętność gry na fortepianie, jak się okazało, zanika...). Potem było pilskie liceum na Kwiatowej (niestety już nie istnieje). Codziennie wstawała o piątej rano i przez cztery lata jeździła pociągiem do szkoły. To nauczyło ją dużej samodyscypliny. Równocześnie z nauką w liceum ukończyła dwuletnie studium dziennikarskie. Potem były studia na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu na wydziale Filologii angielskiej, dydaktyka języków obcych oraz studia na Akademii Humanistycznej w Pułtusku, Uniwersytet Warszawski, wydział Lingwistyki stosowanej Podyplomowe Interdyscyplinarne Studium Kształcenia Tłumaczy.

więcej

2015-01-08 23:31:10

Leszek

Nie każda emigracja ma szczęśliwe zakończenie. Są tacy, którym się nie udaje.

więcej

2015-01-08 23:27:11

Jarosław

Jarosław Balcer jest 40-latkiem z pozytywnym nastawieniem do świata, ludzi i zwierząt. Właściwie ma 41 lat, bo w tym roku takie właśnie urodziny będzie obchodzić wspólnie z rodziną w swoim nowym domu w Irlandii. Jarek skończył studia na Politechnice Koszalińskiej, wydział Mechanika i Budowa Maszyn, kierunek Inżynierskie Zastosowanie Komputerów.

więcej

2015-01-08 23:26:04

Honorata

Jeżdżę lewą stroną ulicy i dobrze mi z tym...

więcej

2015-01-08 23:24:11

Henry(k)

Dziewięć lat temu Telekomunikacja Polska S.A. zlikwidowała w Wałczu swoją siedzibę. W wyniku reorganizacji najpierw zlikwidowano Biuro Obsługi Klienta, potem działy techniczne. W sumie pracę straciło w Wałczu 75 osób. Wśród nich był 36-letni wówczas Henryk Wnuczko, mąż i ojciec trzech córek. W TP S.A. pracował 16 lat jako telemonter, od ukończenia technikum. Był świetny w swoim fachu. Lubili go wszyscy koledzy, szanowali klienci.

więcej

2015-01-08 23:22:15

Grzegorz

Grzegorz Andrukajtis (39 lat) ukończył Zarządzanie Finansami na Uniwersytecie Szczecińskim i podyplomowe studia pedagogiczne w Poznaniu. Do Birmingham w Anglii wyjechał w październiku 2011 roku. Przed wyjazdem pracował w wałeckich szkołach, m.in. w gimnazjum i Zespole Szkół Zawodowych. Uczył przedmiotów ekonomicznych i języka angielskiego, był również kierownikiem referatu świadczeń i ewidencji w Powiatowym Urzędzie Pracy w Wałczu, współtworzył szereg projektów edukacyjnych finansowanych z funduszy unijnych. Przez wiele lat był wrogiem emigracji zarobkowej.

więcej

« poprzednie  [1] 2   następne »