2011-09-25 22:08:56
Bór darzył, a Vasti grał...
PIŁA. "Darz bór" - tym tradycyjnym powitaniem leśników i myśliwych, przy wtórze rogu myśliwskiego rozpoczął się sobotni festyn pod hasłem "Las na Wyspie". Impreza odbyła się w ramach obchodów Międzynarodowego Roku Lasów. Przyciągnęła - jak twierdzili organizatorzy - "wymodlone" jesienne słońce i tłumy pilan.
Piknikowych gości skusiły nie tyle modły, co wszechobecny zapach żywicy, myśliwskiego jadła i zapowiadane atrakcje. Jedną z nich była przygotowana przez RDLP i firmę Altvater akcja "Sadzonka za makulaturę".
- Mamy do rozdania trzy tysiące sadzonek, wszystkie pochodzą ze szkółki w Jastrowiu - mówi Zbigniew Dolla z Nadleśnictwa Lipka. - Oferujemy sosnę pospolitą, olszę czarną, lipę, klon, jawor i buk. Te trzy ostatnie gatunki cieszą się największym powodzeniem.
W zależności od ilości makulatury można było otrzymać od jednej do trzech sadzonek. W rezultacie większość drzewek trafiła do pilan, którzy przynieśli na wyspę łącznie ok. czterech ton makulatury.
Pan Błażej też dołożył swoje 10 kg. Wracał z festynu z lipą i jaworem. Przyznał...
- To bardzo szlachetna akcja.
Podobnie, jak przesłanie Międzynarodowego Roku Lasów: "Lasy dla ludzi". Zbysław Ryszewski, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile, organizator pikniku, zapewnia, że podległe mu lasy otwierają się na ludzi w każdy możliwy sposób. Jednym z nich była właśnie sobotnia impreza.
- Chcemy pokazać wielofunkcyjność lasów, to, czemu służą, co się w nich robi i jakie płyną z tego korzyści. Chcemy też pokazać, na czym polega nasza praca, która jest już coraz bardziej zmechanizowana, zaprezentować, jak chronimy lasy, jak je pielęgnujemy, jak nimi gospodarujemy i w jaki sposób edukujemy młode pokolenie.
Na edukację stawia wielu leśników, także ci z Potrzebowic.
- To dobra lokata - uważa Dariusz Wiatrowski. - Mamy na swoim terenie m.in. dwie ścieżki edukacyjne. Obie cieszą się dużym zainteresowaniem.
Ciekawość budziły również rozlokowane wokół fontanny stoiska podległych pilskiej RDLP nadleśnictw: Człopy, Durowa, Jastrowia, Kaczor, Kalisza Pom., Krucza, Krzyża, Lipki, Mirosławca, Okonka, Podanina, Potrzebowic, Płytnicy, Sarbii, Trzcianki, Tuczna, Wałcza, Wronek, Zdrojowej Góry i Złotowa. Wszystkie prezentowały pracę leśnika, promowały ochronę przyrody i zachwalały to, co mają najlepszego.
Wzrok zwiedzających przyciągała m.in. korzenioplastyka Jerzego Płatka z Kalisza Pomorskiego. Mimo, iż artysta nie jest leśnikiem, z lasu - jak mówi- korzysta każdego dnia.
- Szukam sęków i korzeni na swoje rzeźby, najlepiej od sosny, bo jej drewno pięknie pachnie i łatwo się obrabia.
Zygmunt Wiza z Piły zapraszał do swojej pasieki w Jabłonowie. Pszczelarstwo - podkreśla z dumą - to rodzinna pasja...
- Zaczęło się od prababci, przeszło na mojego ojca, potem na mnie i rodzeństwo, po nas pasiekę odziedziczyły dzieci, a teraz zajmuje się nią mój wnuk. Można powiedzieć, że zamiłowanie do pszczelarstwo przechodzi w naszej rodzinie z genami.
Pan Zygmunt ma również talent rzeźbiarski, dzięki któremu goście pikniku mogli nacieszyć oko oryginalnymi ulami.
Piękno, głównie lasu zauważyli też uczestnicy zorganizowanego przez RDLP konkursu fotograficznego. Nagrody przyznano w pięciu kategoriach: "Lasy chronią życie"- tu wygrał Szymon Łańcucki, wyróżnienie zdobył Grzegorz Wróblewski, w kat. "Drewno surowcem odnawialnym" I miejsce przyznano Emilii Pędzińskiej, wyróżnienia - Laurze Filut i Grzegorzowi Wróblewskiemu, w kat. "Lasy dostępne dla każdego" wygrała Laura Filut, wyróżniono Dominika Sieradzkiego, w kat. "Lasów w Polsce przybywa" najwyżej oceniono zdjęcia Roberta Judyckiego, a w kat. "Lasy pracodawcą" - Krystyny Kosiby.
Ale sobotni piknik na wyspie to nie tylko prezentacje nadleśnictw, konkursy i smaczna kuchnia serwująca potrawy z dziczyzny i tradycyjny bigos - to również dobra muzyka. Także myśliwska, która w przekonaniu Dominiki Kołodziej ze złotowskiego Zespołu Trębaczy Myśliwskich, tylko pozornie wydaje się łatwa do opanowania.
- Róg jest trudnym instrumentem, ponieważ wszystkie dźwięki wydaje się ustami.
Mimo to młodzi muzycy doskonale sobie radzą, zdobywając wiele prestiżowych nagród. Na pikniku wystąpili w towarzystwie sygnalistów myśliwskich i wabiarzy jeleni z nadleśnictw: Sarbia, Podanin, Człopa oraz uczniów Zespołu Szkól Leśnych w Goraju pod batutą Macieja Strawy.
Całkowicie odmienny repertuar, bo największe światowe szlagiery zagrała Reprezentacyjna Orkiestra Lasów Państwowych z Tucholi, a dzięki "Frygom" na Wyspie zagościły greckie klimaty. Koncertowały również zespoły "Vertical Limited" i "Na Górze". Największą gwiazdą imprezy był jednak Vasti Jackson Blues Band z USA.
Vasti Jackson, gitarzysta, wokalista, aranżer i producent współpracował z samym BB Kingiem. Na sobotnim koncercie towarzyszyli mu Felton Crews na basie i Krzysztof Zawadzki na perkusji. Muzycy zafundowali pilanom świetne widowisko.
Takim był zresztą cały sobotni festyn, chociaż organizatorzy nieśmiało mówią o sukcesie. A goście?
- Super sprawa - twierdzi pani Kamila, która na piknik przyszła razem z synem. - Mieliśmy okazję zobaczyć las od strony, której dotąd nie znaliśmy, ludzi, którzy się nim zajmują no i posmakować myśliwską kuchnię. Poza tym były fajne atrakcje i dużo ciekawych rzeczy, nie tylko do oglądania, ale i słuchania. Leśnicy potrafią opowiadać. Żartować również. Gdy jednego z ich zapytałam, czym się różni łasica domowa od dzikiej, z poważną miną odpowiedział: "domowa da się pogłaskać".
pola
Dodaj swoją opinię
A gdzie foto rzeźbiarzy ten jeden tam się napracował przy dębie.
Dodał skorpio dnia 2011-09-29 20:32:42
Mieszkam w PILEod 1978r jestem nauczycielem i chodze na wszystkie zorganizowane imprezy przez miasto i przez PILSKI DOM KULTURY ale ta była super ,super byla to wzorowa ,koncertowa lekcja dydaktyczno -wychowawcza wszystkie dzieci zajete ,nie bylo dzieci biegajacych bo miały ciekawe zajecie ,nagrody nawet mało osób piło piwo,wszyscy degustowali pysznosci lasu .gratuluje należy wam sie ZŁOTA ODZNAKA areszta organizatorów niech sie uczy od Was dotyczy to szczególnie P DOMU KULTURY bo te imprezy są najgorsze
Dodał dnia 2011-09-28 16:01:58
Dzieciaki uradowane , nie widziałam festynu na którym dzeci bawiły się przez cały czas trwania imprezy i nagród starczyło do końca. Jedzonko mniam mniam. Koncert na zakończenie - przemiłe zaskoczenie, stary oszalał z zachwytu ja ze znajomymi też choć nikt wcześniej nie wiedział że to będzie grała światowa liga. Brawo
Dodał Lida dnia 2011-09-26 22:37:03
Tysiąc razy BRAWO !!! Odkąd mieszkam w Pile nie było imprezy zorganizowanej z takim rozmachem dla jej mieszkańców.Oby inni potrafili takie imprezy organizować.
Dodał pilanin dnia 2011-09-26 16:52:43
BRAWO,BRAWO!!!Dla leśników i organizatorów,mieszkam w Pile prawie 5 lat i ta impreza moim zdaniem przebiła wszystko,moja córka ( 3 lata ) była zachwycona,super ;-).
Dodał ksiądz dnia 2011-09-26 10:40:23
najlepsza impreza w Pile - chodzi mi o uczestnictwo dla dzieci. Mam nadzieję ża lasy będą organizować podobne imprezy co roku :)
Dodał gosia dnia 2011-09-26 08:46:04

















.jpg)










