Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Wjechał w remizę. Miał prawo jazdy od 2 miesięcy i... 3 promile w organizmie

OSÓWKA/ ZŁOTÓW   Policjanci zatrzymali nietrzeźwego, który wjechał w budynek OSP
Wjechał w remizę.  Miał prawo jazdy od 2 miesięcy i... 3 promile w organizmie

Policjanci Komisariatu Policji w Krajence zatrzymali 20 -letniego mężczyznę, który w minioną niedzielę w Osówce kierując pojazdem marki Mitsubishi Colt uderzył w budynek OSP i uszkodził jego elewację. Jak ustalono mężczyzna kierował samochodem i spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, mając w organizmie blisko trzy promile alkoholu.

22 października br. około godziny 16:15 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Złotowie, został powiadomiony przez mieszkańca Osówki, że kierowca samochodu mitsubishi Colt uderzył w budynek OSP w Osówce, uszkodził elewację budynku, a następnie pozostawił samochód i uciekł miejsca zdarzenia.

Podjęte przez policjantów Komisariatu Policji w Krajence natychmiastowe działania doprowadziły do ustalenia danych i zatrzymania sprawcy zdarzenia. 20- letni mężczyzna nie zdołał uciec daleko i przemieszczał się drogą Węgierce -Tarnówka, gdzie zatrzymali go policjanci.

Podczas kontroli stanu trzeźwości, okazało się, że miał w wydychanym powietrzu blisko trzy promile alkoholu. 20-latek natychmiast trafił do policyjnego aresztu.

Kierującemu zostało zatrzymane prawo jazdy, które posiadał zaledwie od dwóch miesięcy. Kiedy wytrzeźwiał usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, do którego się przyznał. Mężczyźnie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Ponadto odpowie za spowodowanie bezpieczeństwa w ruchu drogowy.

Izabella Wrotek/PG


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Łukasz Mastalerek 26.10.2017 12:32
Owszem jest o czym rozprawiać,ta wiadomość jest dla mnie właśnie do tego odpowiednim pretekstem,nie bronie tego kierowcy absolutnie,chcę przy okazji tylko rozpocząć debatę o dostępności prawa jazdy w naszym kraju,Polska jest jednym z krajów gdzie najtrudniej o uprawnienia do jazdy samochodem,a jednocześnie jest jednym z krajów gdzie jest najwięcej wypadków drogowych na świecie,dużo więcej w przeliczeniu procentowym niż w krajach,w których zdać jest łatwo,takich jak Wielka Brytania czy USA gdzie nawet otrzymując ocenę dopuszczającą otrzymuje się takie uprawnienia,a dzieje się tak dlatego ponieważ kierowca słaby ma odpowiednio krytyczny stosunek do swoich umiejętności prowadzenia pojazdu,co skutkuje tym że jest on ostrożny i jeżdzi wolno i bardzo uważa,natomiast w Polsce po zdaniu tego niezwykle wymagającego egzaminu ludzie czują się mistrzami kierownicy do tego stopnia,że niestraszna jest im brawurowa jazda nawet pod wpływem alkoholu,czego przykładem jest ten młodzieniec,drugi powód dla którego poziom trudności egzaminu na prawo jazdy jest taki wyśrubowany,jest interes wąskiej grupy właścicieli szkół jazdy,instruktorów i ośrodka egzaminacyjnego,które czerpią olbrzymie zyski z oblewania kandydatów na kierowców na egzaminie,często z tak błahych powodów jak żle ustawiony zagłówek,braku wiedzy na temat treści znajdującej się na tablicy rejestracyjnej samochodu na którym zdaje się egzamin,i wielu innych sytuacji bez znaczenia,a jak nie wiadomo o co chodzi,to wiadomo że o pieniądze,w naszym mieście to jest świetny interes nawet na tle polskich metropolii,z tego powodu nawet nigdy nie zapisałem się na prawo jazdy,koszt wysoki,a ja i wielu ludzi w naszym kraju nie może i nie chce płacić haraczu szkołom jazdy,sejm musi w końcu zająć się tym zagadnieniem,nie trzeba nic wymyślać a jedynie skopiować system szkolenia i egzaminowania kierowców od Anglosasów,w Anglii i USA Twoim instruktorem może być członek rodziny posiadający prawo jazdy,nauka odbywa się na prywatnym samochodzie Twojego Taty,Mamy,Brata czy innego członka rodziny,więc nikt nie płaci haraczów szkołom jazdy,natomiast ośrodek egzaminacyjny jest bardzo wyrozumiały i zdawalność jest wysoka,a wypadków dużo mniej niż w Polsce,ponadto zdający ponosi jedynie koszty egzaminu i zużytego paliwa,żyjemy w demokracji gdzie więcej jest kandydatów na kierowców niż właścicieli szkół jazdy,sprawa więc jest oczywista.

koniuszy 26.10.2017 12:00
O czym ty piszesz człowieku Łukaszu Mastalerku - facet miał 3 promile, więc nie ma co rozprawiać o jakimś porządkowaniu czy kopiowaniu systemu. Był kompletnie pijany i spowodował wypadek. W takim stanie upojenia w Anglii, czy USA będzie identycznie!

Łukasz Mastalerek 25.10.2017 14:27
Polska jest krajem,gdzie bardzo trudno jest zdać egzamin na prawo jazdy,tymczasem jest u nas najwięcej wypadków w Europie,duźo więcej niż w Angli czy USA,gdzie zdający egzamin może popełnić wiele błędów,więc trzeba tą kwestie uporządkować i nie ma sensu przejmować się protestami szkół jazdy i WORDu,skoro naśladujemy Anglosasów,to skopiujmy na nasz grunt system nauki i egzaminowania z zakresu kierowania pojazdami od Amerykanów i Anglików.

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Jego ExcelencjaTreść komentarza: Zmieniał, podkładał pod cudzy nick swoje myśli komunistyczne. To jest gorsze niż syfilis, covid i śmietnik odpadów po sekcji zwłok.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 10:36Źródło komentarza: Zmarł Zbigniew Noska, wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Nowego"Autor komentarza: ciekawa podfruwajkaTreść komentarza: Czy Noska zmieniał treść cudzych wpisów, które mu się nie podobały, jako wydawca lub dysponent bloga?Data dodania komentarza: 2.04.2025, 11:14Źródło komentarza: Zmarł Zbigniew Noska, wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Nowego"Autor komentarza: Jego ExcelencjaTreść komentarza: Noska jako dziennikarz - podsłuchiwacz kapusta, ubolewał, że nie mógł zainstalować w skodzie dyktafonu, czy innego magazynu informacji audio. Nie wiedział, o czym mogli rozmawiać Lemanowicze (pisownia według wykształcenia wyższego Noski) w swoim prywatnym samochodzie jako wolni obywatele Rzeczypospolitej. To wpędziło go w smutek, który mógł być dojmującą traumą i wpłynąć negatywnie na jego vis vitalis. Barabasz kiedyś jako redaktor naczelny Tygodnika Nowego wzmacniał uprawnienie Noski do instalowania podsłuchu gdziekolwiek by Noska zapotrzebował. Według Barabasza dziennikarz może podsłuchiwać, kogo mu się zachce. To jest dziennikarstwo - dziaderstwo.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 11:10Źródło komentarza: Zmarł Zbigniew Noska, wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Nowego"Autor komentarza: durszlak wyznaniowyTreść komentarza: Ciekawość, czy Noska ma krzyż na grobie. Formułka ŚP jest dla wszystkich zrozumiała, bo wśród kumpli, rodziny, przyjaciół, pamięć jest święta. Noska kilka lat temu napisał gdzieś w publikacji, że jest chrześcijaninem. To się kłóci z aparatczykowością pezetpeerpwską, która zaciekle zwalczała osoby kościółkowe i religię.Data dodania komentarza: 1.04.2025, 12:13Źródło komentarza: Zmarł Zbigniew Noska, wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Nowego"Autor komentarza: wykazTreść komentarza: Faktycznie na portalu dzienniknowy.pl była witrynka tak zwane blogowisko, gdzie wypowiadała się zgraja blogerów, w tym Kujawa, Stokłosa, Maciaszczyk, Szejnfeld, Koenig, ...Data dodania komentarza: 31.03.2025, 09:39Źródło komentarza: Dzisiaj zmarł Paweł Z. Kujawa, wieloletni dziennikarz Tygodnika NowegoAutor komentarza: Hydra siedmiogłowaTreść komentarza: Ten aparatczyk miał też czerwone oczy z płaczu, kiedy Rakowski zapowiedział 29 stycznia 1990 roku na ostatnim zjeździe: sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wyprowadzić. I zaraz uczestniczył w przepoczwarzeniu i wylince z PZPR na SdRP.Data dodania komentarza: 30.03.2025, 11:25Źródło komentarza: Dzisiaj zmarł Paweł Z. Kujawa, wieloletni dziennikarz Tygodnika Nowego
Reklama
Reklama