Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Znieść abonament RTV i wprowadzić abolicję!

Senator Adam Szejnfeld jest za całkowitym zniesieniem opłat abonamentu RTV. Opowiada się także za abolicją wobec osób, które w minionych latach nie płaciły abonamentu. Ma to dotyczyć wszystkich i tych, którzy nie płacili abonamentu RTV w ramach obywatelskiego protestu przeciwko partyjnemu przejęciu mediów publicznych przez PiS, jak i tych, co na przykład wyjechali na stałe za granicę, a których za rządów Prawa i Sprawiedliwości zaczęto ścigać i żądać zapłaty abonamentu wstecz. Wystąpił zatem w tej sprawie do Rządu.
Znieść abonament RTV i wprowadzić abolicję!

- Mimo, że absolutna większość ludzi żyjących i pracujących w Polsce, nie płaci abonamentu RTV – nie tylko co najmniej 3,7 mln osób, która nie musi płacić abonamentu RTV, bo jest w grupie osób powyżej 75 roku życia, czy też są to obywatele ze znacznym stopniem niepełnosprawności, ale też i ci, co z innych powodów nie płacili tego haraczu, np. uważając że media publiczne w minionych ośmiu latach zostały przejęte przez jedną partię i zostały przez nią zawłaszczone w celach politycznych, poprzez co nie realizowały swojej misji - to dowiaduję się, iż jeszcze za rządów PiS zaczęto „ścigać” tych, którzy abonamentu nie płacili, w tym nawet i tych, którzy od lat żyją i mieszkają na stałe za granicą. Polacy Ci otrzymują pisma urzędowe z Polski z wezwaniem do uiszczenia opłaty abonamentu RTV, a sytuacja ta jest tym bardziej niepokojąca, że przed wysłaniem wezwań do zapłaty w zasadzie nie jest przeprowadzana żadna kontrola potwierdzająca czy dana osoba zamieszkuje pod danym adresem w Polsce, czy już nie, czy pod danym adresem w ogóle istnieją jakieś użytkowane odbiorniki RTV, czy nie, itd. Z tego powodu, część Polaków boi się, że będzie się od nich żądało opłat i to wstecz, za całe lata przebywania na emigracji – napisał w swoim wystąpieniu senator Szejnfeld. 

Od dwóch dekad rośnie mobilność naszych rodaków, którzy korzystając z akcesji Polski do Unii Europejskiej coraz częściej wyjeżdżają za granicę i to nie tylko w celach turystycznych, ale przede wszystkim by studiować na zagranicznych uczelniach oraz realizować się zawodowo. 

Według danych statystycznych w przeciągu ostatniej dekady, co dziewiąty Polak pracował za granicą. Wielu z nich pomimo pracy zarobkowej na terenie innego kraju nie zrywa więzi z krajem ojczystym na wypadek powrotu. Wiele milionów osiadło już wręcz na stałe w krajach Europy i całego świata, ale co budujące, większość z nich, nie sprzedało swojego mienia w Polsce. Pozostawiło mieszkania czy domy licząc, że po paru latach, najpóźniej po osiągnięciu wieku emerytalnego, wrócą do ojczyzny.  

- Myślę, że należałoby uczynić wszystko, aby Polaków za granicą nie zniechęcać do powrotu do Polski, a już na pewno nie „zachęcać” aby pozostali i żyli na obczyźnie. Niestety, o tak zasadniczych sprawach ludzkich losów decydują niekiedy nawet drobiazgi wpływające na ich decyzje. Okazuje się, że jednym z takich drobiazgów może być… abonament RTV. To drobiazg dla państwa, lecz już nie dla obywatela – napisał w swoim wystąpieniu do Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego senator Adam Szejnfeld. 

Senator Szejnfeld zapytał, jak rząd chce pomóc ludziom wcześniej niepłacącym abonamentu, w tym osobom, które od wielu lat żyją, pracują i mieszkają poza Polską, często także poza Europą, w zlikwidowaniu tego problemu. Senator zapytał także, czy rozważa się „abolicję” dla tych, którzy z takich, czy innych powodów w przeszłości nie opłacali abonamentu RTV?

- Pytanie to jest o tyle zasadnie, że bardzo wielu Polaków w geście rozpaczy i obywatelskiego protestu nie płaciło w ostatnich ośmiu latach abonamentu nie godząc się na bezwzględne przejęcie publicznej telewizji oraz radia przez jedną partię polityczną i podporządkowania tych mediów tylko jednemu, partyjnemu przekazowi. Oni wszyscy, wraz z pozostałymi obywatelami, w tym tymi żyjącymi za granicą, nie powinni być teraz ukarani za swoją obywatelską, prodemokratyczną postawę – uważa senator Adam Szejnfeld. 

Dominika Kobiołka

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

olka 21.09.2024 14:18
Jestem za zniesieniem abonamentu RTV, jestem uczciwa i płacę, i co z tego mam, mam co miesiąc rachunek, a ten, który nie straszne mu przepisy nie płaci. nie płaci nic. Zatem kto jest mądrzejszy.

osservatore pilano 08.07.2024 19:18
senator:...w ramach obywatelskiego protestu przeciwko partyjnemu przejęciu mediów publicznych przez PiS... Trzeba mieć narąbane do głowy po bigosie i zsiadłym mleku i przeterminowanym twarożku. Ale całej formacji platformerskiej odpierdala.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama