Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

ADELA = mnogość pozytywnej energii

Adela, żona i matka w niewiarygodny sposób potrafi bezgranicznie poświęcić swoje uczucia, co wyraża kompletną pomocą i poświęceniem rodzinie! Wspierają ja syn Paweł i córka Ewelina.
ADELA = mnogość pozytywnej energii

Chwilami zastanawiam się czy Adela to w 100 procentach model sangwinika, obok wielu innych, typ temperamentu wyróżniony przez Hipokratesa w V wieku p.n.e. Coś w tym jest, bowiem Adelę charakteryzuje niebywała energia, entuzjazm czy przede wszystkim  kreatywne myślenie.

Pilskie Żurawie

Wielu ich znajomych mówi o nich pilskie Żurawie. Trochę humorystycznie i nawet zabawnie, ale od razu z godnością, bo przecież żurawie kojarzą się nam głównie z ptactwem, które dostojnie brodzi w wodzie, a w ich przypadku przydomek pochodzi od   nazwiska…

,,Nietuzinkowe osoby, kobiety jak gejzer energii, dla których nie ma rzeczy niemożliwych’’

Gros wie, iż zatem te żurawie, to pilska rodzina państwa Żurawskich, cząstka tzw. FrameRuningowej rodziny.

Ta rodzina jest ogromna o czym  moja rozmówczyni przekonała się będąc ostatnio w Danii. - Nie ważne jakimi i iloma językami mówimy, to ludzie na całym świecie mają podobne problemy zdrowotne. Tu jesteśmy równi – mówi mi ta wspaniała kobieta, żona Mieczysława, mama Szymona.

Od razu nadmieniam, iż Adela to mama trójki dzieci: Pawła, który jest fizjoterapeutą oraz Eweliny, matki dwóch chłopców.  

Adela żyje pełną parą. Jeździ ze swoimi chłopakami wszędzie gdzie tylko można, by aktywnie spędzić życie. Przyświeca jej motto: Nie wiemy ile nam zostało ale z pewnością wiem jak przeżyć każdy dzień.

Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Zastanawiam się czego to ona nie spróbowała, ale nie dała się przekonać, iż tego nie wolno.

Żartując mówię, że chyba jeszcze nie prowadziła Boeninga. Riposta jest natychmiastowa: - W zasadzie nie prowadziłam maszyn latających odrzutowca, balonu, pływających/ubota, statków, kutrów, gąsienicowych – czołgi, Ale myślę, że nie byłby to problem, gdyby ktoś mi dał się "karnąć", to przynajmniej bym spróbowała. Jak na razie, to wystarczy mi adrenaliny.

W tym zbiorze pojazdów brakuje jeszcze rakiety, ale chyba dlatego bo i po co jak sama zasuwa jak rakieta…

World Ability Sport International Kopenhaga

Rodzina Żurawskich: Pan Mietek i Szymon, startowała w Międzynarodowych Zawodach w Kopenhadze. Ekipa Frame Running z regionu liczyła 14 osób. Busem jedną z ekip Złotowianki wiozła Adela.

Podziwia ja wielu. Magdalena Andruszkiewicz, wicemistrzyni świata Frame Running z Paryża,  a później mistrzyni świata z japońskiego Kobe, nie owija wełny w bawełnę – Ta kobieta wulkan pozytywnej energii! Bez niej byłoby ciężko, na ostatnich zawodach w Danii…

Jedna z czołowych fizjoterapeutek Złotowianki Karina Buczek idzie dalej - Pani Adelcia to niezwykle silna i pełna miłości osoba. Każdego dnia wykazuje się niesamowitą cierpliwością i oddaniem, dbając o potrzeby swojego syna i męża. Pomimo trudności, z jakimi się spotyka, nigdy się nie poddaje i zawsze szuka nowych sposobów, aby zapewnić im jak najlepsze warunki do rozwoju. Jej determinacja, ciepło i empatia są inspiracją dla wszystkich wokół niej.

Jak już wiemy niepełnosprawni sportowcy z naszego okręgu zgarnęli w stolicy Danii, swoim wysiłkiem, na różnych dystansach, 16 medali - 8 złotych 5 srebrnych i 3 brązowe.  

Ci wspaniali zawodnicy sekcji FrameRuning pokazali, że warto ich wspierać. Nie zawiedli i pokazali w Danii na co ich stać!

- Obdarzono nas zaufaniem i tym przekonaniem, że nie czegoś takiego jak niemożliwe. Treningi, systematyczność i zaangażowanie w treningi, krajowe wyjazdy na wszystkie mistrzostwa i pokazy FrameRuning dały tą możliwość, że jesteśmy na Międzynarodowych Mistrzostwach FrameRuning w Danii. To jest niesamowite. Nadal nie mogę uwierzyć, że przywiozłam fundacyjnym busem, jako kierowca, żona, matka oraz wolontariusz swoich chłopaków do Danii. Wow! Osobiście dla mnie to ogromne przeżycie, wydarzenie, wyzwanie. Nigdy bym nie pomyślała, że będziemy rodzinnie reprezentować nasz kraj na stadionie w Danii. Nie ukrywam, że jestem ogromnie wzruszona, choć może tego nie widać – mówiła mi nasza bohaterka po powrocie do Polski. - Szymon wraca ze złotem na dystansie 100 m Ależ jestem z niego dumna Hymn Polski zaśpiewał z taką dumą, że pociągnął dalej zwrotki choć już przestali grać, aż rozpłakał się po wszystkim, kiedy już byliśmy poza stadionem – dodawała.

Złote dzieci

Ponownie nadmieniam, iż Adela to mama trójki dzieci: Pawła, który jest fizjoterapeutą oraz Eweliny, matki dwóch chłopców.

- Jedno wiem, że nie możemy nakładać na nasze dzieci obowiązku opieki nad rodzicami/rodzicem. To musi wypłynąć od nich samych. Jednak nie musiałam o nic prosić. Chyba dobrze wychowałam dzieci – mówi Adela.

Ewelina pomagała nam jak tylko potrafiła i mogła być choć na chwilę, by posiedzieć, porozmawiać z tatą (córusia tatusia).

Po tym jak świat mamy zawalił się po udarze męża ich opieka także uległa wzmożeniu.

Syn Paweł, który jest fizjoterapeutą, postawił ojca na nogi w 3 miesiące po udarze. 14 lutego 2019 Mieczysław miał udar mózgu, a w maju tego samego roku Pan Mietek poszedł na własnych nogach (z asekuracją) zerwać dla Adeli bzy…

Dzień jak co dzień

Od 2019 roku Żurawscy piszą nową historię ich życia (po udarze Miecia). Jest bardzo aktywne, sportowo, rekreacyjnie. - Nie pozwolę zmarnować ani jednego dnia chyba, że sama źle się czuje i muszę się zresetować. Wiem, że większość uważa mnie za silną osobę, że nic mi nie potrzeba, bo daję sobie radę, jestem mobilna. Tak jestem silna inaczej, to fakt. Ale mogłabym usiąść  obok i co?? Nic, nic by się nie zmieniło, tylko wspomnienia tamtych lat, a tak pędzimy jak Pendolino…

- Mietek dostał drugą szansę po udarze mózgu. ŻYCIE! Nie pozwolę by je zmarnował na siedzeniu i myśleniu. To jest najgorsze, co człowiek może sam sobie zrobić. Dlatego żyję pełną parą.

To życie to także:

Pobudka o godzinie 6 - tej. Mycie, śniadanie, leki i rehabilitacja domowa u Szymona. Trzeba wcześnie zacząć dzień, by to wszystko grało i hasało…

Szymon po urodzeniu ważył

niecały kilogram cukru

Adela ma zatem troje dzieci. Paweł w wieku 41 lat, Ewelina 40 lat i właśnie on - Szymon 32 lata.

To właśnie Szymon zrobił im expresową niespodziankę i pojawił się na świecie o wiele za wcześnie. Urodził się w szóstym miesiącu ciąży, taki tyci człowieczek. Miał tylko 900 g. Adela się uśmiecha – ważył niecały kg cukru i miał 27 cm... Tak się spieszył na ten świat i chyba był ciekawy takiego życia, że nie chciał dłużej siedzieć w bezpiecznym miejscu mamy i zdecydował przyjść o 3 miesiące wcześniej.

- Walczył od samego początku,  a ja walczyłam o Szymona stawiając wszystko na jedną kartę. On, on ma żyć bo skoro tak się spieszył, to ma coś ważnego do zrobienia na tym świecie. I patrz...dzieje się dużo w jego życiu - rozkręca się opowieść mamy.

Ale do brzegu!

Szymon ma porażenie mózgowe. Wymaga stałej opieki i rehabilitacji od dziecka. Od kilku lat wymaga tego także jego tata Mieczysław. Życie to teraz dla Adeli ciągła walka o ich zdrowie.

Odległe marzenie?

Nie przesadziłem chyba z początkowym podobieństwem Adeli do jednego z modeli temperamentu Sangwinika - wyróżnionego przez Hipokratesa w V wieku p.n.e.

Sami, w wielu komentarzach, opiniach wrażacie, podkreślacie zaangażowanie, poświecenie i rozpowszechnianie tej co by nie mówić nietuzinkowej familii.

Adela skrycie mówi mi o swoich marzeniach. Nie ma zbyt wiele, ale jedno, jak sama mówi bardzo odległe, bo kosztowne. Turnus rehabilitacyjny w Wilkasach. Dwa tygodnie, dwóch niepełnosprawnych i opiekun to koszt ok 10 tys. zł dla niej niewyobrażalny. - Masakra. Sama takiej kwoty nie uzbieram, to będzie trudne. Może jednak kiedyś, za rok może trochę później damy radę. Zobaczymy

A może znajdzie się ktoś, kto pomoże tej wspaniałej rodzinie. Kontakt z autorem tego materiału wskazany!

Niedawno rodzina Żurawskich odwiedziła mnie w moim mieszkaniu. Było to bardzo pozytywne spotkanie, natchnione pełną mobilizacją! Miłosz pochwalił się złotym medalem z Kopenhagi.

Było miło i sympatycznie.

I tu słowa Adel: Życzę byś otaczał się ludźmi, którzy motywują, dodają skrzydeł. Pozostałym ciągnącym w dół, podziękuj…

Mariusz Markowski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Jego ExcelencjaTreść komentarza: Zmieniał, podkładał pod cudzy nick swoje myśli komunistyczne. To jest gorsze niż syfilis, covid i śmietnik odpadów po sekcji zwłok.Data dodania komentarza: 3.04.2025, 10:36Źródło komentarza: Zmarł Zbigniew Noska, wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Nowego"Autor komentarza: ciekawa podfruwajkaTreść komentarza: Czy Noska zmieniał treść cudzych wpisów, które mu się nie podobały, jako wydawca lub dysponent bloga?Data dodania komentarza: 2.04.2025, 11:14Źródło komentarza: Zmarł Zbigniew Noska, wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Nowego"Autor komentarza: Jego ExcelencjaTreść komentarza: Noska jako dziennikarz - podsłuchiwacz kapusta, ubolewał, że nie mógł zainstalować w skodzie dyktafonu, czy innego magazynu informacji audio. Nie wiedział, o czym mogli rozmawiać Lemanowicze (pisownia według wykształcenia wyższego Noski) w swoim prywatnym samochodzie jako wolni obywatele Rzeczypospolitej. To wpędziło go w smutek, który mógł być dojmującą traumą i wpłynąć negatywnie na jego vis vitalis. Barabasz kiedyś jako redaktor naczelny Tygodnika Nowego wzmacniał uprawnienie Noski do instalowania podsłuchu gdziekolwiek by Noska zapotrzebował. Według Barabasza dziennikarz może podsłuchiwać, kogo mu się zachce. To jest dziennikarstwo - dziaderstwo.Data dodania komentarza: 2.04.2025, 11:10Źródło komentarza: Zmarł Zbigniew Noska, wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Nowego"Autor komentarza: durszlak wyznaniowyTreść komentarza: Ciekawość, czy Noska ma krzyż na grobie. Formułka ŚP jest dla wszystkich zrozumiała, bo wśród kumpli, rodziny, przyjaciół, pamięć jest święta. Noska kilka lat temu napisał gdzieś w publikacji, że jest chrześcijaninem. To się kłóci z aparatczykowością pezetpeerpwską, która zaciekle zwalczała osoby kościółkowe i religię.Data dodania komentarza: 1.04.2025, 12:13Źródło komentarza: Zmarł Zbigniew Noska, wieloletni redaktor naczelny "Tygodnika Nowego"Autor komentarza: wykazTreść komentarza: Faktycznie na portalu dzienniknowy.pl była witrynka tak zwane blogowisko, gdzie wypowiadała się zgraja blogerów, w tym Kujawa, Stokłosa, Maciaszczyk, Szejnfeld, Koenig, ...Data dodania komentarza: 31.03.2025, 09:39Źródło komentarza: Dzisiaj zmarł Paweł Z. Kujawa, wieloletni dziennikarz Tygodnika NowegoAutor komentarza: Hydra siedmiogłowaTreść komentarza: Ten aparatczyk miał też czerwone oczy z płaczu, kiedy Rakowski zapowiedział 29 stycznia 1990 roku na ostatnim zjeździe: sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wyprowadzić. I zaraz uczestniczył w przepoczwarzeniu i wylince z PZPR na SdRP.Data dodania komentarza: 30.03.2025, 11:25Źródło komentarza: Dzisiaj zmarł Paweł Z. Kujawa, wieloletni dziennikarz Tygodnika Nowego
Reklama
Reklama