Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Twoje 1,5% podatku ma znaczenie

Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko” to organizacja pożytku publiczne-go, która od lat angażuje się w pomoc osobom z różnymi rodzajami niepełnosprawności oraz ich rodzinom. Jednak misja Fundacji nie ogranicza się wyłącznie do osób z niepełnosprawnościami. Jej celem jest również niesienie pomocy innym osobom potrzebu-jącym, bez względu na ich status czy sytuację życiową.
Twoje 1,5% podatku ma znaczenie

Historię Fundacji Słoneczko opowiada jej prezeska, Dorota Augustyniak: - Fundacja Słoneczko zaczęła się od osobistej historii, kiedy w naszej rodzinie pojawił się Kuba z zespołem Downa. Brak wiedzy i ograniczony dostęp do rehabilitacji zmusił nas do samodzielnej pracy nad jego zdrowiem, co stało się impulsem do stworzenia organizacji wspierającej innych. Po śmierci taty Kuby cała rodzina i przyjaciele zaangażowali się w pomoc, a jego mama Zuzanna Pabińska stała się fundatorem Fundacji. Wkrótce odkryliśmy, że wiele rodzin potrzebuje podobnego wsparcia. W 2004 roku założyliśmy Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko”. Początkowo pomagaliśmy niewielkiej grupie podopiecznych, ale szybko okazało się, że potrzebujących jest tysiące, co doprowadziło do uruchomienia całodobowej linii pomocy oraz podjęcia przez nas decyzji o konieczności otwarcie pełnoprawnego biura oraz dalszego rozwoju organizacji.

 

 

Fundacja prowadzi bezpłatne subkonta dla osób z niepełnosprawnością oraz przewlekle chorych, zbierając środki na leczenie i rehabilitację, m.in. poprzez 1,5% podatku. Działa także na rzecz integracji i wsparcia psychologicznego, organizując telefoniczną linię pomocy. W tej chwili Fundacja ma pod opieką około 11 tys. osób. 

Jedną z podopiecznych Fundacji jest Nina, która w tym roku kończy 8 lat: - Nina samodzielnie nie chodzi. Ma problemy z poruszaniem się, z napięciem mięśniowym, wrodzoną wadę kręgosłupa, wadę wzroku, problemy w zakresie integracji sensorycznej, a to nie wszystkie dolegliwości, z którymi się boryka. Potrzebuje kompleksowej opieki i wsparcia w rozwoju. Okazało się, że sposobem na dobre funkcjonowanie jest życie tu i teraz, odnalezienie radości w z pozoru małych, lecz dla Niny wielkich, postępach - mówi jej mama Natalia Kozanecka. Takich osób jak Nina jest wiele w Polsce i to dla nich przekazanie 1,5% podatku ma największe znaczenie. 

 

 

1,5% swojego podatku dochodowego może przekazać każda osoba fizyczna, w tym emeryci i renciści. Aby to zrobić należy w wyznaczonym miejscu w formularzu PIT wpisać numer KRS organizacji - w tym przypadku 0000186434. Jeśli chcemy, aby środki trafiły do konkretnej osoby, należy dodatkowo wpisać jej numer subkonta oraz imię i nazwisko w rubryce „Cel szczegółowy”. Ustawodawca przeznaczył w zeznaniu miejsce tylko na jedną organizację, a kwota, którą przekazujemy nie może przekroczyć 1,5% podatku zaokrąglonego do pełnych złotych, którą podatnik musi samodzielnie wpisać w wyznaczonym miejscu. 

 

 

Ważne jest, że 1,5% podatku pochodzi z części podatku dochodowego, która i tak trafiłaby do Skarbu Państwa - nie jest to kwota odejmowana z pieniędzy, które podatnik otrzymuje jako zwrot. Oznacza to, że nawet jeśli takiej osobie przysługuje zwrot podatku, przekazanie 1,5% nie wpływa na jego wysokość. 

W zeszłym roku około 6,2 mln podatników nie sprawdziło swojego zeznania podatkowego w systemie Twój e-pit, co oznacza, że stracili możliwość wsparcia organizacji, a środki trafiły bezpośrednio do budżetu państwa, ponieważ organizacje nie są wybierane losowo. Przekazując 1,5% podatku dochodowego na rzecz Fundacji Słoneczko, każdy podatnik może stać się częścią tego pięknego dzieła solidarności i pomocy bliźniemu. To prosta procedura, która nie wymaga żadnych nakładów finansowych, a jednocześnie może przynieść ogromne korzyści potrzebującym. Takie wsparcie sprawia, że Fundacja może kontynuować swoją działalność, zapewniając pomoc i wsparcie osobom z niepełnosprawnościami, przewlekle chorym oraz ich rodzinom.

Natalia Szwąder-Chmielewska

 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama