Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Były pilski poseł PiS Maks K. zatrzymany przez CBA

Były poseł okręgu pilskiego w prokuraturze w związku z aferą Collegium Humanum
Były pilski poseł PiS Maks K. zatrzymany przez CBA

Autor: CBA

Źródło: cba.gov.pl

Maks K. – były poseł z pilskiego okręgu  - zatrzymany przez CBA. Ma to związek z aferą Collegium Humanum - z procederem zdobywania dyplomów MBA w tej prywatnej uczelni kierowanej przez Pawła C. Według ustaleń śledczych dokumenty te miały być wykorzystywane jako formalna przepustka do zasiadania w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Wraz z nim zostali zatrzymani także ambasador Polski we Francji oraz bankowiec. 

Sprawę zatrzymania ujawnili najpierw dziennikarze portalu goniec.pl, następnie gazeta.pl. Śledztwo dotyczy zdobycia dyplomów MBA w prywatnej uczelni Collegium Humanum.

Prócz Maksa K. zatrzymani zostali także Jan R. - ambasador Polski we Francji (zawieszony w pełnieniu tej funkcji do chwili wyjaśnienia sprawy) oraz Paweł P. związany z jednym z banków. Nie ma dotąd oficjalnego oświadczenia w tej sprawie prokuratury ani CBA. 

Afera Collegium Humanum – w ubiegłym roku temat ten nie schodził z czołówek portali. Fikcyjne dyplomy ukończenia studiów zdobyte na tej uczelni miały umożliwiać politykom zasiadanie w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. 

Służby CBA prowadziły działania od poniedziałku 22 grudnia. Była to – zdaniem gazeta.pl – skoordynowana akcja zatrzymań oraz przedstawienia zarzutów urzędnikom państwowym, wieloletnim parlamentarzystom PiS oraz ambasadorowi Polski we Francji. Maks K. oraz Jan R. – ambasador zostali przesłuchani w krakowskiej i katowickiej prokuraturze. Wobec wszystkich podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego, dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju. Obaj – wg gazety.pl – nie przyznali się do winy. Ambasador wydał także oświadczenie, w którym zapewnia, że nigdy nie studiował i nie jest absolwentem Collegium Humanum. Ukończył natomiast liczne inne studia i kursy podyplomowe, w tym na KUL.  

Maks K. został z listy PiS wybrany posłem z pilskiego okręgu w 2005 roku. Zasiadał w ławach poselskich do 2016 roku, kiedy to zrezygnował z mandatu posła i został wiceprezesem PKO BP. W latach 2016–2023 był wiceprezesem zarządu PKO BP. Odpowiadał za obszar bankowości międzynarodowej i transakcyjnej oraz współpracy z samorządami i agencjami rządowymi, później powierzono mu kwestie dotyczące obszaru rynku detalicznego i przedsiębiorstw oraz bankowości międzynarodowej. Powoływany na przewodniczącego rad nadzorczych PKO Życie Towarzystwo Ubezpieczeń, Kredobanku i PKO Leasing. Z funkcji tych został odwołany w kwietniu 2023 roku.

red


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

pilot 03.01.2026 01:08
Chodzi o tego spadochroniarza?

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama