Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama
Szybka ścieżka onkologiczna bez limitów

Karta DiLO to przepustka do szybkiego i bezpłatnego leczenia

W 2025 roku kartę Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO) wydano w Wielkopolsce dla 33,4 tysiąca pacjentów. To dokument, dzięki któremu pacjent otrzymuje szybką ścieżkę dia-gnostyczną i leczenia. Podmioty lecznicze przyjmujące pacjentów z kartą DiLO mają gwarancję 100% sfinansowania świadczeń na ich rzecz przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Karta DiLO to przepustka do szybkiego i bezpłatnego leczenia

Pacjent, u którego lekarz podejrzewa chorobę nowotworową lub u którego takie rozpoznanie zostało potwierdzone, ma prawo do szybkiej diagnostyki i rozpoczęcia leczenia. Uprawnia do tego karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO). Pacjent może ją otrzymać na każdym etapie terapii od lekarza ubezpieczenia zdrowotnego.

DiLO może wystawić lekarz rodzinny, do którego zgłosił się pacjent z dolegliwościami wskazującymi na nowotwór, a także specjalista, gdy podejrzewa chorobę onkologiczną lub gdy ją rozpoznał. Karta może także zostać wystawiona w szpitalu w czasie lub po hospitalizacji. Karty DiLO pacjenci otrzymują także w placówkach wykonujących badania profilaktyczne, gdy wynik takiego badania może oznaczać chorobę nowotworową. 

- Dla pacjenta ważne jest to, że posiadając kartę DiLO ma on prawo do szybkiej ścieżki diagnostycznej i leczenia – mówi Paweł Kurzak, dyrektor Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia. - Dla podmiotów natomiast, karta DiLO u pacjenta to gwarancja sfinansowania świadczenia przez Narodowy Fundusz Zdrowia w 100 procentach w ramach pakietu onkologicznego, także po wprowadzeniu w drugim kwartale tego roku zmian rozliczania nadwykonań w tomografii komputerowej, rezonansie magnetycznym, kolonoskopii i gastroskopii.

W 2025 roku w Wielkopolsce karty DiLO zostały wydane dla 33,4 tysiąca pacjentów, a na 588 kart zostały sprawozdane świadczenia tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, kolonoskopii lub gastroskopii.

W tym samym roku wykonano w naszym województwie 31,5 tysiąca badań tomografii komputerowej pacjentom, u których rozpoznano chorobę onkologiczną. Wszystkich tomografii komputerowych wykonano w tym czasie prawie 160 tysięcy. Badań rezonansu magnetycznego przeprowadzono w 2025 roku 200 tysięcy, a 11,3 tysiąca z nich dotyczyło pacjentów onkologicznych. 

- Warto, żeby pacjenci przypominali lekarzom o rozwiązaniu, jakim jest karta DiLO – dodaje Paweł Kurzak. - Widzimy bowiem, że większość pacjentów onkologicznych nie ma założonej takiej karty lub nie jest ona uwzględniana podczas sprawozdawania świadczeń. 

Marta Żbikowska-Cieśla

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Pytek 28.04.2026 11:47
Czy człowiek chory bez tej karty jest bezużytecznym śmieciem onkologicznym bez prawa do leczenia z widokiem na wyścig z DILOwcem?

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama