Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Rocznicowe odznaczenie dla Henryka Stokłosy

Z okazji jubileuszu 45-lecia Związku Żołnierzy Wojska Polskiego senator Henryk Stokłosa został odznaczony Krzyżem Okolicznościowym ZŻWP
Rocznicowe odznaczenie dla Henryka Stokłosy

 

Odznaczenie przyznano w uznaniu zasług na rzecz funkcjonowania i rozwoju Związku Żołnierzy Wojska Polskiego. O przyznanie Krzyża Okolicznościowego wnioskował Zarząd Rejonowy ZŻWP w Pile. W miniony piątek prezes zarządu oddziału Zygmunt Jeliński, w asyście wiceprezesa płk. Wacława Stępyry, dokonał wręczenia odznaczenia. 

- Henryk Stokłosa od wielu lat nieustannie wspiera naszą działalność, pomagając realizować nasze inicjatywy – mówi Prezes Zarządu ZŻWP Oddział w Pile Zygmunt Jeliński. – O realną pomoc ze strony samorządu lokalnego coraz trudniej. Od kilkunastu lat pełnię funkcję prezesa naszego oddziału. W tym czasie nigdy nie było sytuacji, aby senator Stokłosa odmówił nam wsparcia. Jest z nami na dobre i na złe – dodaje Zygmunt Jeliński. 

W czerwcu br. Związek Żołnierzy Wojska Polskiego będzie obchodził jubileusz 45-lecia swojej działalności. Pilski oddział rejonowy istnieje od 40 lat. Aktualnie jednym z najważniejszych obszarów działalności Związku jest upamiętnianie ważnych wydarzeń w historii wojskowości regionu pilskiego, np. poprzez przygotowywanie i umieszczanie tablic pamiątkowych w miejscach ważnych wydarzeń. 

Warto pamiętać, że po drugiej wojnie światowej Wojsko Polskie odgrywało dużą rolę w życiu Piły i okolicznych miejscowości. Żołnierze pomagali w odbudowie i przywracaniu infrastruktury technicznej zniszczonej w wyniku działań wojennych. Tym większe słowa uznania należą się osobom, organizacjom i instytucjom dbającym o to, aby te historyczne fakty nie odeszły w zapomnienie. 

(red)

 

 

 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zniesmaczona 22.03.2026 21:05
Jaki on senator?

poprygunija strekoza 07.05.2026 15:03
Heniek buja się na legendzie senackiej już 20 lat po wyrugowaniu go przez wyborców. Chwilowa reintrodukcja w 2007, to pomyłka elektoratu i hańba Głowskiego, który jak w konik polny z bajki La Fontana raz sobie senatorzył, raz prezydencił, raz posłował.

sierżant Nos 18.05.2026 16:19
Mi tam nie przeszkadza, byle nie zasmradzał.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama