Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama
Odwaga, która ratuje życie

Kryształowe Gwiazdy dla złotowskich policjantów

„Kryształowa Gwiazda” to jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień przyznawanych funk-cjonariuszom Policji – symbol odwagi, poświęcenia i bezinteresownej pomocy drugiemu człowiekowi. Trafia do tych, którzy w najtrudniejszych momentach potrafią działać szybko, zdecydowanie i z pełnym oddaniem, nierzadko ryzykując własne życie.
Kryształowe Gwiazdy dla złotowskich policjantów

Nagroda jest wyrazem uznania dla policjantów, którzy swoimi działaniami przyczynili się do uratowania ludzkiego życia lub znacząco wpłynęli na poprawę losu drugiego człowieka. W tym roku w gronie wyróżnionych znaleźli się funkcjonariusze ze złotowskiej jednostki.

Kryształową Gwiazdę ze wstęgą odebrali aspirant Robert Kargul oraz młodszy aspirant Daniel Bajor. 

Za co zostali uhonorowani? W grudniu 2024 roku na ulicy Leśnej w Złotowie doszło do dramatycznych wydarzeń. Policjanci, działając na polecenie dyżurnego, udali się na miejsce pożaru budynku mieszkalnego. Już po przybyciu zastali gęste kłęby dymu wydobywające się z wnętrza domu. Szybko ustalili, że w środku może znajdować się 66-letni mężczyzna z ograniczoną możliwością poruszania się.

Nie wahając się ani chwili, funkcjonariusze wybili szybę i weszli do zadymionego budynku. W jednym z pomieszczeń odnaleźli przerażonego mężczyznę, którego natychmiast ewakuowali przez okno, przekazując go pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Na tym jednak ich działania się nie zakończyły – w związku z realnym zagrożeniem wybuchem butli gazowej, policjanci podjęli decyzję o ewakuacji czteroosobowej rodziny z sąsiedniego domu.

Dwóch innych funkcjonariuszy KPP w Złotowie nagrodzono Kryształową Gwiazdą. Są to asp. Mateusz Szuca oraz asp. Roger Pazgan. Pod koniec 2024 roku mundurowi interweniowali w jednej z miejscowości powiatu złotowskiego, gdzie – według zgłoszenia – młoda kobieta znajdowała się w kryzysie i zamierzała odebrać sobie życie. Policjanci błyskawicznie dotarli na miejsce, udzielili jej niezbędnej pomocy przedmedycznej oraz zapewnili wsparcie do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Następnie kobieta została przekazana pod dalszą opiekę specjalistów.

Te wydarzenia są najlepszym dowodem na to, że słowa roty ślubowania nie są dla policjantów jedynie formalnością. To zobowiązanie, które realizują każdego dnia – często w sytuacjach ekstremalnych, wymagających odwagi, opanowania i gotowości do działania bez chwili zawahania. Postawa wyróżnionych funkcjonariuszy pokazuje, że za policyjnym mundurem stoją ludzie, dla których życie i bezpieczeństwo innych są najwyższą wartością.

(red)

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama