Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama
Wielkopolska stawia na pszczoły

Miliony dla pszczelarzy

Miliony dla pszczół trafią do wielkopolskich pasiek. Samorząd Województwa Wielkopolskiego przeznaczy w 2026 roku 2 mln złotych na realizację programu „Wielkopolska wspiera pszczo-ły”. To kolejna edycja jednego z najważniejszych programów wspierających pszczelarstwo w regionie, z którego co roku korzysta blisko 5 tysięcy pszczelarzy.
Miliony dla pszczelarzy

 

Program „Wielkopolska wspiera pszczoły – poprawa zdrowia i jakości warunków bytowo-rozwojowych rodzin pszczelich poprzez wsparcie finansowe zakupu pokarmów pszczelich” zakłada zakup pokarmów pszczelich lub węzy oraz ich dystrybucję wśród pszczelarzy z terenu województwa wielkopolskiego. Uzupełnieniem działań będą inicjatywy edukacyjne, mające na celu podnoszenie świadomości w zakresie higieny ula oraz profilaktyki chorób pszczelich. Działania te przekładają się bezpośrednio na poprawę kondycji rodzin pszczelich oraz stabilność produkcji pszczelarskiej.

Wsparcie pszczelarstwa w Wielkopolsce ma ogromne znaczenie dla środowiska przyrodniczego, rolnictwa oraz zachowania bioróżnorodności. Program od lat cieszy się dużym zainteresowaniem i stanowi przykład skutecznej, długofalowej polityki samorządu. Od 2018 na jego realizację przeznaczono łącznie 18 milionów złotych, co pozwoliło na zakup blisko 172 ton węzy pszczelej oraz niemal 1400 ton pokarmów pszczelich. Dzięki tym działaniom poprawiono warunki fitosanitarne ponad 160 tysiącom rodzin pszczelich. 

- Konsekwentnie realizujemy program, który spotyka się z ogromnym zainteresowaniem wśród pszczelarzy z województwa wielkopolskiego. Od samego początku stawiamy na działania kompleksowe - łączymy wsparcie finansowe z elementami edukacyjnymi i dbałością o długofalowy rozwój sektora pszczelarskiego. Po ośmiu latach realizacji odczuwam ogromną satysfakcję, że obrany przez nas kierunek okazał się właściwy. Jestem przekonany, że przyjęty model wsparcia przynosi widoczne efekty i dlatego będziemy go konsekwentnie kontynuować w kolejnych latach – mówi Wicemarszałek Województwa Krzysztof Grabowski. 

 

 

 

Pod koniec kwietnia, w siedzibie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w Poznaniu odbyło się podpisanie umowy na realizację zadania publicznego przez wicemarszałka Krzysztofa Grabowskiego oraz Prezesa Zarządu RZP w Chodzieży Marka Komasińskiego, reprezentującego przedstawicieli organizacji pszczelarskich. Symboliczny charakter wydarzenia podkreśla fakt, że podpisanie umowy nastąpiło dokładnie miesiąc przed obchodzonym 20 maja Światowym Dniem Pszczół.

W realizację programu zaangażowani są przedstawiciele najważniejszych struktur branżowych, na czele z Prezydentem Zarządu Polskiego Związku Pszczelarskiego, a jednocześnie Prezesem Zarządu Regionalnego Związku Pszczelarzy Wielkopolski Południowej – Krzysztofem Witwickim. W działania włączeni są także prezesi regionalnych i rejonowych związków pszczelarzy: Marek Komasiński z Chodzieży, Roman Kowalak z Konina, Marcin Barczyk z Leszna oraz Piotr Borowiak z Poznania. Wspólna oferta tych podmiotów została wyłoniona w ramach otwartego konkursu, po pozytywnej ocenie formalnej i merytorycznej.

Od 2023 roku samorząd realizuje także program pn. „Wielkopolska wspiera pszczoły – pasieka edukacyjna”. Celem projekt u jest powstanie w poszczególnych regionach województwa wielkopolskiego pasiek edukacyjnych, w których będzie można zapoznać się ze specyfiką życia pszczół, obejrzeć w specjalnych, przeszklonych ulach jak wygląda ich codzienna praca, a także dowiedzieć się, dlaczego ochrona tych pożytecznych owadów jest szczególnie istotna. Od początku realizacji programu na terenie Wielkopolski powstało 6 pasiek edukacyjnych. Samorząd województwa przeznaczył również ponad 9 milionów złotych na zakup blisko 70 tysięcy sadzonek drzew miododajnych.

Zarząd Województwa Wielkopolskiego konsekwentnie rozwija działania na rzecz pszczelarstwa, będąc jednym z pionierów tego typu wsparcia w Polsce. Tegoroczna edycja programu jest już dziewiątą z rzędu, co potwierdza trwałość i skuteczność przyjętego kierunku działań.

Krzysztof Marcinkowski

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama