Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama
Agencja Mienia Wojskowego sprzedaje działkę przy ul. Koszalińskiej w Pile, w sąsiedztwie marketu Lidl. Cena wywoławcza to 1,5 mln zł

Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedaż

Oddział Regionalny Agencji Mienia Wojskowego w Bydgoszczy wystawił na sprzedaż niespełna hektarową działkę przy ul. Koszalińskiej w Pile. Cena wywoławcza za nieruchomość, którą można przeznaczyć na działalność usługową i magazynową, wynosi 1,5 mln zł. Przetarg odbędzie się 17 czerwca br. Warunkiem udziału w licytacji jest wpłata wadium do 12 czerwca. Zyski z transakcji AMW przeznaczy na realizację inwestycji mieszkaniowych dla żołnierzy.
Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedaż

 

Nieruchomość położona jest pomiędzy ul. Koszalińską, Szybowników i Lotniczą, w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy przemysłowej oraz usługowej. Lokalizacja zapewnia dogodny dostęp do głównych ciągów komunikacyjnych miasta i stwarza dobre warunki do prowadzenia działalności gospodarczej.

Zapisy w planie zagospodarowania przestrzennego pozwalają przyszłemu właścicielowi na realizację inwestycji usługowych, produkcyjnych czy magazynowych. W otoczeniu działki dostępna jest infrastruktura: wodociągowa, elektryczna i kanalizacyjna, co ułatwia przyszła adaptację terenu. Przedsiębiorcy lub osoby prywatne zainteresowane zakupem nieruchomości będą musiały zaoferować za nią co najmniej 1,5 miliona złotych.

 

 

 

Oferowana przez Agencję Mienia Wojskowego nieruchomość jest wolna od długów i roszczeń na rzecz osób trzecich. Osoby zainteresowane udziałem w przetargu muszą wpłacić wadium w wysokości 150 tys. zł, najpóźniej do 12 czerwca br. Rozstrzygnięcie licytacji zaplanowano na 17 czerwca, na godz. 10.00 w siedzibie Oddziału Regionalnego AMW w Bydgoszczy przy ul. Gdańskiej 163A. Szczegółowe informacje na temat sprzedawanych nieruchomości są dostępne na stronie www.amw.com.pl.

Zyski ze sprzedaży zbędnych wojsku nieruchomości Agencja Mienia Wojskowego przeznaczy na realizację ustawowych zadań związanych z zakwaterowaniem Sił Zbrojnych RP, w tym inwestycje mieszkaniowe dla żołnierzy.

(aap)

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

edgar 23.05.2026 11:01
Myślę że ta cena może poszybować x2

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama